Przypowieści

Przypowieść o siewcy

Przypowieść o siewcy jest bardzo bogatą w przesłanie przypowieścią, którą otrzymaliśmy od Jezusa przez Ewangelie. Poznajmy ją teraz bliżej.

Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!.

Na pierwszą myśl, przypowieść może po prostu tłumaczyć nam, gdzie należy rzucać ziarna (te dosłowne i metaforyczne), aby dostać dobry plon. Jednak jest to zbyt powierzchowne i według uczonych zniekształcone tłumaczenie…

Przesłanie przypowieści o siewcy

Pan Jezus w przypowieści o siewcy opisuje jak jedno, to samo niemal ziarno, potrafi różnie się zachować w zależności na jaki teren upadnie. I to jest metafora Słowa Bożego i słuchania jego skutków. W zależności od tego, na kogo trafi Słowo Boże (czyli kto je usłyszy) to przyniesie różny owoc, czyli skutek.

Propozycja interpretacji poszczególnych terenów.

Droga, z której ziarno zostało wydziobane to człowiek, który ma szansę usłyszeć Słowo Boże, ale jest tak zajęty swoimi grzechami, że jakby go nie słyszał.

Skały to ludzie, którzy słuchają Słowa Bożego, chciałyby za nim pójść, ale brakuje im zaangażowania i fundamentów.

Ciernie to ludzie podobni jak skały, słuchają Słowa Bożego i chcą nim żyć, ale pozwalają by zagłuszyły je sprawy doczesności.

Ziemia żyzna to prawdziwi chrześcijanie, również grzeszni, ale mający otwarte serca na Boga i pokorę.

Wydawać się może, że przypowieść o siewcy kategoryzuje nas i zabiera szansę na przemianę. To błędne myślenie nie powinno usprawiedliwiać braku pracy nad sobą. To nasze postępowania wpływa na to, jakim terenem jesteśmy – każdy teren można zaorać, oczyścić i użyźnić, ale i najlepszą glebę można zmarnować. A marnowanie dobrej gleby nie jest dobrze widziane w oczach Boga, o tym mówi przypowieść o talentach.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *